Pogodno w Wytwórni

Stach Opublikowano: 16 listopada, 2015
Pogodno w Wytwórni

Obchodzą w tym roku piętnastolecie swojego debiutu. Mają za sobą dziewięć albumów i niezliczone ilości zagranych tras. Jednak energia, którą emanuje zespół Pogodno mogłaby zasilić niejeden młody band, który zaczyna przygodę z muzyką. Koncert w klubie Wytwórnia powalił mnie i całą publiczność na kolana. Dosłownie i w przenośni.

Zespół wszedł na scenę na totalnym luzie łapiąc momentalnie kontakt z publicznością. Lider zespołu- Jacek Szymkiewicz nawiązując do trwającego niedzielnego wieczoru rozpoczął koncert od piosenki religijnej Oto jest dzień i namawiał publiczność do spędzenia koncertu na siedząco. O ile publika zastosowała się do prośby wielebnego Jacka przy pierwszych dwóch utworach, to przy energicznym Podgląduję Cię nie było mowy o siedzeniu. Koncert rozkręcał się coraz mocniej przy następujących po sobie Poganie, Virtualne Papu, czy iście jamajskie Jezioro, w którym zespół aktywował wokalnie publiczność.

Kiedy wszyscy zgromadzeni oddali się bez reszty muzyce serwowanej przez Pogodno, zespół wytoczył swoje klasyki w postaci Pani w obuwniczym, Narkotyki czy Uśmiech się. Aby domknąć całość sakralną klamrą z przymrużeniem oka, Jacek Szymkiewicz zaproponował swojemu audytorium wspólne odśpiewanie Hallelujah Leonarda Cohena. Jednak publika nie pozwoliła na tym poprzestać zespołowi i po chwili usłyszeliśmy Studio ziew i popularną Orkiestrę.

Koncert Pogodno to jednak nie tylko elektryzujące wykony dobrze znanych studyjnych kawałków. To przede wszystkim tony dobrego humoru, którymi emanował cały zespół podczas rozmów z oddaną bez reszty publicznością. Szczecińska grupa wtrącała także muzyczne cytaty takich wykonawców jak Queen, Marek Grechuta, czy… Michał Żebrowski, serwując je w charakterystyczny dla siebie żartobliwy sposób. Mimo piętnastu lat na scenie i pewnych zmian personalnych w kapeli, Pogodno to wciąż potężny agregat energetyczny, który nie pozostawia nikogo obojętnie. Widać, że dla panów Szymkiewicza, Macuka, Kozłowskiego i Pleifa, muzyka to w ciąż pole do dobrej zabawy.

[Tekst : Wojtek Bryndel]

Foto Mathell

X